
Gdy nad Bałtykiem panuje zima, wielu kiterów pakuje swoje rzeczy i leci nad Morze Czerwone. Egipt to być może najlepsze pod względem stosunku ceny do jakości miejsce na zimną porę roku: niezawodny wiatr, ciepła woda, płytkie laguny i zaledwie około czterech i pół godziny lotu. Idealne, by kontynuować naukę zimą albo po prostu wystartować na całego.
Dlaczego Egipt jest tak przyjazny dla początkujących

Morze Czerwone jest jak stworzone do rozpoczęcia przygody. Wiele spotów ma rozległe, płytkie laguny, w których możesz stać, podczas gdy na zewnątrz wieje już porządnie. Woda jest przejrzysta i nawet zimą przyjemnie ciepła, wiatr północny wieje niezawodnie i zwykle czysto. Do tego dochodzi niezliczona liczba szkół z niemieckojęzycznymi instruktorami. Kto chce w tydzień naprawdę zrobić postępy, jest tu w idealnym miejscu.
El Gouna, Soma Bay i spółka
Kilka nazw powinieneś znać. El Gouna to klasyk, kraina lagun z reputacją mekki nauki i mnóstwem atrakcji wokół. Soma Bay punktuje ogromną, płytką piaszczystą laguną, idealną dla początkujących i ciepłą przez cały rok. Hurghada oferuje wiele spotów i wysp na kitesafari, a Dahab w Zatoce Akaba to spokojniejszy, nieco bardziej alternatywny zakątek z górską scenerią. Dla każdego gustu coś się znajdzie.
Najlepszy czas i dojazd

Wiatr masz tu przez niemal cały rok, najbardziej niezawodnie od marca do października. Ale to właśnie zimą Egipt jest tak popularny, bo pozostaje ciepło, podczas gdy w domu grzeje ogrzewanie. Lot trwa tylko około czterech i pół godziny, a oferty pakietowe z hotelem i szkołą ułatwiają planowanie. Pomyśl o licencji VDWS, żebyś na miejscu mógł bez problemu wypożyczyć sprzęt.
Egipt to chyba najprostszy sposób, by uciec od bałtyckiej zimy i przy tym zrobić ogromne postępy. Ciepła płytka woda, pewny wiatr i krótki dojazd, większego bonusu do nauki trudno sobie wyobrazić. Kto chce, może dorzucić kilka nurkowań albo wycieczkę na pustynię. Przy wyborze odpowiedniego spotu chętnie Ci pomożemy.
