
Bałtyk sprawia, że jest to jednocześnie łatwe i trudne. Łatwe, bo spoty są płytkie, a wejście łagodne. Trudne, bo woda często pozostaje zimniejsza, niż obiecuje słońce. Kto wyjdzie w niewłaściwym kombinezonie, po dwudziestu minutach dygoce i wraca sfrustrowany do domu. W odpowiednim neoprenie zostajesz natomiast w wodzie godzinami i prawie nie myślisz o zimnie. Oto, co się liczy.
Dlaczego Bałtyk Cię wykiwa

W słoneczny majowy dzień stoisz na plaży, powietrze ma przyjemne dwadzieścia stopni, i myślisz, że woda nie może być aż tak zimna. Ależ może. W maju Bałtyk ma często dopiero dwanaście, trzynaście stopni, w kwietniu czasem jednocyfrowo. Słońce grzeje Ci plecy, woda i tak wyciąga Ci ciepło z ciała. Właśnie dlatego Twój kombinezon nigdy nie kieruje się powietrzem, lecz tym, co znajduje się pod Tobą.
Do tego dochodzi wiatr. Przy kite i wing pęd powietrza dodatkowo chłodzi, przy surfingu przez połowę czasu leżysz w wodzie. Oba przypadki oznaczają to samo: lepiej ubrać się o cień cieplej niż zbyt cienko. Marznięcie nie sprawia frajdy i kosztuje bezpieczeństwo, bo skostniałe palce w pewnym momencie nie chwytają już dobrze bara.
Prosta reguła kciuka
Nie musisz być materiałowym nerdem. Zapamiętaj dwie liczby na kombinezonie: pierwsza oznacza grubość na tułowiu, druga na rękach i nogach. Im zimniejsza woda, tym grubszy. W ciągu roku na Bałtyku najczęściej jeździsz z dobrym kombinezonem cztery-trzy, w pełni lata wystarczy trzy-dwa, zimą może być naprawdę gruby.
| Miesiąc | Woda (ok.) | Odpowiedni kombinezon |
|---|---|---|
| Maj | 12 do 14 stopni | 4/3 mm, do tego buty |
| Czerwiec | 14 do 16 stopni | 4/3 mm |
| Lipiec i sierpień | 17 do 20 stopni | 3/2 mm |
| Wrzesień | 15 do 17 stopni | 3/2 do 4/3 mm |
| Październik | 11 do 15 stopni | 4/3 mm, często z kapturem |
| Listopad do kwietnia | 2 do 11 stopni | 5/4 mm, pełne wyposażenie |
Tabela to punkt wyjścia, nie prawo. Kto szybko marznie, sięga po grubszy wariant. Kto ma gorący silnik, często wystarcza mu mniej. Wypróbuj spokojnie, co Ci pasuje, i zapamiętaj swoje wartości komfortu na następny sezon.
Kaptur, rękawice, booties: od kiedy

Booties opłacają się na Bałtyku niemal zawsze. Utrzymują stopy w cieple i chronią przed kamieniami i muszlami, gdy idziesz przez płytką wodę do spotu. Kaptur wchodzi do gry, gdy tylko woda spadnie poniżej mniej więcej czternastu stopni, bo przez głowę ucieka najwięcej ciepła. Rękawice potrzebujesz od około dziesięciu, dwunastu stopni.
Brzmi jak dużo rzeczy, ale to cała różnica między krótką rundą dygotania a długą, szczęśliwą sesją w kwietniu. Właśnie wiosną, gdy wiatr wieje najlepiej, a woda jest jeszcze lodowata, te trzy małe elementy robią Twój dzień.
Nasza rada: planuj według wody, nie według kalendarza, i w razie wątpliwości spakuj kaptur. Wtedy nic nie stoi na przeszkodzie następnej zimnej, krystalicznie czystej sesji na Bałtyku. A jeśli nie jesteś pewien, który kombinezon pasuje do Twojego dnia, zapytaj szkołę kite na swoim akwenie, na kursie zwykle od razu dostaniesz odpowiedni sprzęt.
